Po miesiącu pracy

Wino z pigwowca

Poniższy przepis otrzymałem od jednego z czytelników mojego bloga i jak chyba każdy byłem mocno zdziwiony faktem, że pigwa i pigwowiec to dwie różne rośliny. Czym się różnią? Jak zrobić wino z Więcej »

Airlock

Dwutlenek węgla w winie

Problemem coraz częściej pojawiającym się u czytelników mojego bloga jest dwutlenek węgla występujący w zabutelkowanych winach, a właściwie wznowienie fermentacji w gotowym winie. Jak sobie z tym radzić? Zbytni pośpiech W dziewięciu Więcej »

betsy webster

Syrop cukrowy – jak go zrobić?

Syrop cukrowy to jeden z podstawowych składników każdego wina. Jest to nic innego, jak sacharoza, glukoza lub  fruktoza rozpuszczona w wodzie. Z jego pomocą poprawimy smak wina, wznowimy fermentację, obniżymy kwasowość nastawu. Więcej »

dekalog winiarza

Dekalog winiarza

Rozpoczyna się letni sezon winiarski. Wielu z was ma za sobą jakieś doświadczenie z winem, wielu pewnie dopiero rozpoczyna swoją przygodę. O czym koniecznie musicie wiedzieć chcąc zostać winiarzami ? Wszystkie te Więcej »

balon białe wino

Zaoctowane wino – jak sobie z nim radzić?

Wino domowe pachnie octem? To jedna z najczęstszych możliwych chorób wina. Możną ją wyleczyć, ale jest to bardzo trudne. Zobacz co zrobić z zaoctowanym winem Kiedy wino octuje? Wino domowe mające konta Więcej »

Po pierwsze czystość!

czystość

Odpowiednie przygotowanie butelek jest rzeczą kluczową podczas butelkowania i dojrzewania wina. Brudne szkło to często bakterie, pleśń i zanieczyszczenia, które mogą skutecznie zepsuć nawet najlepsze trunki, a nas narazić na groźne powikłania zdrowotne.

Butelki na wino powinny być niemal sterylne. Pierwsze książki o domowym wyrobie wina zalecały butelkowanie w atmosferze zupełnie beztlenowej i jałowej, dziś, gdy mamy powszechny dostęp do np. pirosiarczynu, taka praktyka to spora przesada. Jednak ścisłe przestrzeganie zasad higieny jest nadal obowiązkowe. Nie wolno używać butelek w których jest osad, a już na pewno niebezpieczne jest korzystanie ze szkła z ogniskami pleśni! Każda butelka wymaga wyparzenia gorącą wodą, warto dodać do niej krople płynu do mycia naczyń lub specjalnego środka dezynfekującego. Jest on dostępny w kilku wariantach w różnych internetowych sklepach winiarskich. Dobrym środkiem odkażającym butelki jest także siarka w postaci pirosiarczynu sodu lub potasu – preparaty te są na pewno dla wina bezpieczniejsze niż inne chemiczne środki czyszczące, a trzeba pamiętać, że nie zawsze udaje się w stu procentach pozbyć wszystkich detergentów z mytego sprzętu.

Metodą stosunkowo najbezpieczniejszą jest wyprażanie butelek w wysokiej temperaturze w piekarniku, ale ten sposób nie czyści zabrudzeń mechanicznych i nie zabija wszystkich drobnoustrojów.

Należy pamiętać nie tylko o dokładnym myciu, ale też starannym wypłukaniu i wysuszeniu butelek przed rozpoczęciem nalewania wina. Jeśli butelki myjemy bezpośrednio przed zlewaniem trunku dodatkowe środki higieny nie są konieczne, jeśli jednak będą stały na powietrzu nieco dłużej, należy je odpowiednio zabezpieczyć przed dostępem kurzu. Tu z pomocą przychodzą specjalne kapturki gumowe, które również kupić można bez problemu w internetowych sklepach winiarskich. Jeśli, jednak butelki poleżą dłużej, niż to konieczne, tj. nie będziemy butelkować wina zaraz po ich umyciu, to przed ponownym ich napełnieniem oczywiście, musimy je ponownie przemyć.

Aby ułatwić sobie życie warto myć butelki zaraz po ich opróżnieniu z wina ( o ile to tylko możliwe) ciepłą wodą i odstawić do wyschnięcia. Często, bowiem zaschnięty osad na dnie nie daje się usunąć. Do czyszczenia zabrudzeń potrzebna nam będzie myjka do butelek, a zapachu pozbędziemy się wsypując do butelki łyżeczkę sody oczyszczonej z odrobiną wody, którą należy następnie dobrze wypłukać.

Butelki już umyte możemy zostawić do wyschnięcia na specjalnej suszarce, następnie zabezpieczyć gumowymi kapturkami lub korkami już raz użytymi – te należy wpierw odkazić gorącą wodą.


(edycja została wykonana 11 maja 2012 o 12:51)

Wino z pigwowca

Po miesiącu pracy

Poniższy przepis otrzymałem od jednego z czytelników mojego bloga i jak chyba każdy byłem mocno zdziwiony faktem, że pigwa i pigwowiec to dwie różne rośliny. Czym się różnią? Jak zrobić wino z pigwowca? przeczytajcie  w poniższym przepisie Jakuba Kruszyńskiego.

Robiąc wino z pigwy nie zdawałem sobie sprawy, że robię je z owoców pigwowca japońskiego a nie, tak jak mówił przepis, z pigwy. Siostra uświadomiła mi, że pigwa i pigwowiec to dwie różne rzeczy, różne rośliny – pigwa (Cydonia oblonga) jest drzewem o owocach podobnych do gruszek, natomiast pigwowiec (Chaenomeles superba) to krzew dorastający do ok. 2 metrów. Ponad to:

  • Owoce pigwy są większe od owoców pigwowca.
  • Smak pigwy jest neutralny, natomiast owoc pigwowca jest dość kwaśny
  • Kwiaty pigwy są biało-fioletowe, zaś kwiaty pigwowca są czerwone.

Z lekkim strachem przyglądałem się procesowi fermentacji. Nie wyglądało to zbyt obiecująco. Przeraźliwie ostry, nieprzyjemny zapach wydobywający się z zielonej mazi pływającej w gąsiorze. Po paru miesiącach wino nabrało pięknego złotego koloru. Smak na początku nie zachwycał ale z czasem zyskał wielu zwolenników. Wino jest dość kwaskowate. Ciężko porównać je do czegokolwiek, gdyż smakuje, po prostu jak…. pigwowiec.
Wino wychodzi dość kwaskowate, mimo to zawsze można dosłodzić je syropem cukrowym.

Zobacz też: wino figowe

Przepis na ok. 25l wina:

  1. Dokładnie myjemy wszystkie owoce. Najlepiej owoc przekroić na pół, starannie usunąć wszystkie pestki i wyciąć białe gniazdo nasienne, które nadaje niepotrzebnej goryczki – takich drobno poćwiartowanych owoców obrałem 7 kg.
  2. Owoce zalewamy 10l przegotowanej wody wraz z 2 kg cukru. Zostawiamy na jeden dzień.
  3. 3.      Kolejnego dnia wino szczepimy drożdżami. Najlepiej Malaga, chociaż używałem także drożdży aktywnych Bayanus.
  4. 4.      Następnego dnia dodajemy kolejną porcję syropu cukrowego. 1,5l wody+1kg cukru. Po dwóch dniach kolejną porcję 1,5l wody + 1kg cukru.
  5. 5.      Po 5 dniach ciecz zlewamy do gąsiora. Wytłoki zalewamy 6l wody wraz z 2kg cukru. Czekamy kolejne 5 dni. Po tym czasie łączymy obie ciecze i dodajemy 1 kg cukru. rozpuszczonego w 2 l wody.
  6. 6.      Po 2 miesiącach fermentacji czas na pierwsze zlanie znad osadu. Wino okazało się bardzo kwaśne, więc dosłodziłem je 1kg cukru rozpuszczonym w 0,5l wody.
  7. 7.      Po około dwóch miesiącach wino zlewamy ponownie. Kwasowość została zredukowana. W zależności od gustu możemy dalej korygować smak. Następnie wino odstawiamy na kolejne 2 miesiące. Ja po miesiącu w piwnicy zlałem do butelek. Całość spasteryzowałem, założyłem kapturki termokurczliwe i okleiłem swoimi etykietami. W sumie dodałem: 7kg owoców, 21.5lwody, 8kg cukru.

Gdy pierwszy raz robiłem wino z pigwowca, obrane owoce zmieliłem w maszynce, gdyż wydawało mi się, że inaczej nie wydobędę z owoców soku. Był to błąd, gdyż powstało bardzo dużo osadu, który był obecny nawet w butelkach, pomimo pozornej klarowności. Kolejne razy już nie mieliłem lecz drobno ćwiartowałem owoce i efekt był dużo lepszy. Radzę uzbroić się w cierpliwość przy robieniu tego wina ale zapewniam że włożona praca warta jest efektu gdyż smak i kolor wina jest wyborny. te

Zobacz też: wina kwiatowe

Jakub Kruszyński

   Beat diabetes   Diabetes diet