< Przeglądasz > Start / Porady / Blog article: Domowe wino krok po kroku – część 4

”

Domowe wino krok po kroku – część 4

10 września 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Porady

866566_bottles_1

W poprzednich częściach poradnika przeszliśmy przez wszystkie etapy procesu tworzenia wina. Począwszy od sortowania owoców po ściąganie świeżego wina z nad osadu.Przyszedł czas na zapoznanie się z niezbędnymi czynnościami końcowymi.

Ostatnie poprawki

Ostatniego zlania wina dokonujemy, gdy wino jest już absolutnie klarowne. W większości przypadków nasz trunek będzie wtedy zupełnie wytrawny – cały cukier, bowiem do tego czasu zostanie zamieniony przez drożdże na alkohol.

Jeśli pragniemy butelkować wino słodsze ( a tak zdarza się najczęściej) będziemy musieli je dosłodzić.

Możemy tego dokonać na dwa sposoby : dosładzając całe wino, lub jakąś jego część (np. każdą butelkę z osobna)

Pierwszy sposób pozwoli nam na szybsze załatwienie sprawy,ale także wiąże się z ryzykiem. Jeśli, bowiem wino odklarowało się zanim drożdże na dobre umarły, może zdarzyć się tak, że fermentacja ruszy na nowo (szczególnie w winach słabych, lub jeśli korzystamy z wysoko alkoholizujących drożdży).

Bywa też, że nie w każdej butelce chcemy tej samej ilości cukru. Stąd polecam metodę drugą, która zdaje się być znacznie bardziej precyzyjna.

Dosładzanie najlepiej dokonać na nie wielkiej ilości naszego trunku rozpuszczając w nim cukier po uprzednim lekkim podgrzaniu wina (nie zagotowanie – zbyt wysoka temperatura spowoduje parowanie alkoholu). Jeśli napowierzchni pojawi się biała pianka świadczy to o tym, że  zbytnio pospieszyliśmy się ze zlewaniem, a drożdże nadal żyją. Takie wino możemy śmiało wypić, ale raczej unikałbym ponownego wlewania go do baniaka.

Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem posłodzoną butelkę należy odstawić na kilka dni (najlepiej zamkniętą) i obserwować, czy na dnie powstaje osad, oraz czy drożdże nadal pracują (wydzielając dwutlenek węgla).Gdy jesteśmy już pewni,że wino jest wystarczająco dojrzałe do dosładzaniamożemy przystąpić do posłodzenia pozostałej partii w ten sam sposób.

Oczywiście, jeśli zależy nam na otrzymaniu wina musującego możemy śmiało pozostawić takie “pracujące” jeszcze wino, ale warto wtedy zadbać o korki do szampana i odpowiednio grubę butelki (wytworzone w butelce ciśnienie jest dość wysokie). Jednak osobiście nie polecałbym na pierwszy raz wyrobu win musujących. Ich wyrób wymaga dużego doświadczenia i precyzji.

W zależności od zawartości cukru wina dzielą się na:

wytrawne, o zawartości cukru do 1,5%;
b) półwytrawne, o zawartości cukru od 2 do 4%;
c) półsłodkie, o zawartości cukru od 4,5 do 7,5%;
d) słodkie i bardzo słodkie, zawierające od 8 do 16% cukru.

W praktyce dosładzanie najlepiej wykonywać na przyszłowiowe oko (w tym wypadku raczej język). Najważniejszym, bowiem kryterium decydującym o ilości cukru jest to czy, po prostu dane wino nam smakuje.

Z doświadczenia wiem, że wina wytrawne w domowym winiarstwie zdarzają się chyba najrzadziej. Nie znaczy to, że nie robi się ich wcale, lecz mimo to balony i pojemniki fermentacyjne z reguły zdominowane są przez wina conajmniej półsłodkie.

Wynika to z faktu, że cukier dosyć dobrze tuszuje wiele niedoskonałości jak np. za wysoka kwasowość, zbyt wysoki procent alkoholu itp.

Do butelek marsz!

Wino do butelek zlewać będziemy analogicznie jak w przypadku zwykłego zlewania znad osadu. Jedyna różnica jest taka, że gotowy trunek musi być stu procentowo klarowny. Każde zmatowienie, brak przejrzystości z czasem może, w najlepszym wypadku skutkować tym, że w butelce utworzy się osad. Gorzej, jeśli osad ten będzie wynikiem wtórnej fermentacji w butelce. Wtedy otrzymamy wino musujące i charakterystyczny zapach drożdży.

O tym do jakich butelek najlepiej przelewać wino przeczytasz tutaj. Gdy nasz trunek znajdzie się już w butelkach będzie potrzebował pewnego czasu do nabrania odpowiedniego smaku i aromatu (może trwać to nawet rok). Proces ten nazywamy dojrzewaniem wina.

W teorii im wino starsze tym lepsze, choć nie przykładałbym do tego zbyt wielkiej wagi. Starsze wina potrafią rozwinąć ciekawy bukiet aromatów i smaku, choć oczywiste, że w przypadku niektórych win ich atutem jest świeżość. Mam tu na myśli na przykład wina jabłkowe, daktylowe czy wiśniowe.

Wina mocne i słodkie poleżeć mogą dłużej, gdyż zarówno cukier jak i alkohol działa na nie konserwująco.

Dodatkowo butelki możemy ozdobić przy pomocy własnej produkcji etykiet lub kapturków termokurczliwych. Niektórzy preferują także lakowanie korków, ale zabiegi estetyczne to już zupełnie odrębny temat…

Warto, także przeczytać poprzednie części poradnika :

* Część 1 (sprzęt)
* Cześć 2 (fermentacja)
* Część 3 (zlewanie wina znad osadu)

Dodaj Komentarz Przeczytano 990 razy, 4 jak dotąd dzisiaj |

Fatal error: Call to undefined function wp_related_posts() in /srv/home/h86515hg/public_html/wp-content/themes/Digital_Statement_PL/Digital Statement-pl/single.php on line 67