Likier śliwkowy na lato
Coś orzeźwiającego na gorące dni. Przepis ten inspirowany jest likierem Umeshu – to napój robiony z owoców Ume, które, choć należy do tej samej co śliwka rodziny to jednak nią nie jest. Ponieważ w Polsce o tak egzotyczne owoce jest raczej trudno, postanowiłem nieco zmodyfikować przepis na likier Umeshu dostosowując go do naszych warunków.
Potrzebne będą :
Śliwki Renklody lub Mirabelki
Cukier kandyzowany biały lub brązowy
1/2 szklanki spirytusu i 1/2 szklanki wódki (lub sama wódka)
Goździk
Śliwki kroimy na pół, nie wyciągając pestek i układamy w słoiku warstwami zasypując cukrem (1 warstwa owoców, 1 warstwa cukru). Na koniec zalewamy wszystko wódką lub mieszkanką wódki pół na pół ze spirytusem. Odstawiamy wszystko na minimum tydzień, potem filtrujemy, rozlewamy do butelki (powinno wyjść nam maksymalnie 0,7 gotowego likieru) i odstawiamy na kolejny tydzień do przegryzienia.Jeśli lubicie – do gotowej butelki można dodać kilka goździków. Likier podawać schłodzony. Japończycy do napojów z Ume wpychają lód – ja nie polecam tej sztuczki, chyba, że robimy likier z użyciem spirytusu. Inaczej topiący się lód rozwadnia napój.


